aaa4 |
Początkujący |
|
|
Dołączył: 06 Paź 2017 |
Posty: 4 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
-Czy nie widzicie - blagal Eryk, spogladajac po kolei na kazdego z nich - to wszystko zrobiono celowo, zeby mnie zdyskredytowac, zebyscie pomysleli dokladnie to, co teraz myslicie.
Mowie wam, wszystko [link widoczny dla zalogowanych]
odbylo sie tak, jak powiedzialem.
-Ide do domu - oznajmil Blunt.
-Jezeli znow pana otruja, prosze do mnie nie telefonowac.
I trzasnal drzwiami laboratorium.
-Chyba panu nie wierzy - rzekl Medeiros.
-Doktorze Najarian. Narobil pan dzis w nocy niezlego zamieszania.
manicure kabaty
Eryk nie pamietal, kiedy ostatni raz zalamal sie i rozplakal, ale wiedzial, ze jesli teraz sprobuje cos powiedziec, na pewno mu sie to przydarzy.
Zalatwiono go.
Anna Delacroix krok po kroku wmanewrowala go w potwornie upokarzajaca i kompromitujaca sytuacje, z ktorej nigdy nie zdola sie wygrzebac.
Lekko przygryzl opuchnieta dolna warge i przez chwile uspokajal rozdygotane nerwy, zanim byl w stanie zwrocic sie do [link widoczny dla zalogowanych]
policjantow.
-Sluchajcie - probowal ich przekonywac - moja warga, te skaleczenia na rekach, przeciez ich nie wymyslilem.
-Wie pan co, my wciaz widujemy rozciete wargi i |
|