aaa4 |
Początkujący |
|
|
Dołączył: 06 Paź 2017 |
Posty: 4 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
-Nie, dziekuje... o cholera!
-Co takiego?
-Ktokolwiek to zrobil, zabral moje klucze, portfel, wszystko.
Nie moge nawet dostac sie do mieszkania.
-Czy jeszcze ktos ma klucze?
-Nie.
A wlasciwie tak, lecz nie wiem, gdzie ona jest.
Prawde mowiac, jezeli mam byc szczery, to po tym, co mi sie przydarzylo, bardzo sie o nia martwie.
Moze bede potrzebowal waszej pomocy, zeby ja znalezc, ale nic nie moge zrobic, dopoki nie dostane sie do mojego mieszkania.
Medeiros spojrzal na partnera. |
|